Jak ocieplić podłogę na strychu

Redakcja 2025-04-23 18:42 | Udostępnij:

Zimno w domu, mimo grzejników pracujących na najwyższych obrotach? Wysokie rachunki za ogrzewanie spędzają sen z powiek? Wiele osób zapomina o jednym z największych „pożeraczy” ciepła – nieocieplonym strychu. Dowiedzmy się więc, jak ocieplić podłogę na strychu, by wreszcie odetchnąć z ulgą. Najskuteczniejszym sposobem jest zastosowanie grubej warstwy materiału izolacyjnego bezpośrednio na stropie, często między legarami lub na całej powierzchni, co blokuje ucieczkę nagrzanego powietrza z niższych kondygnacji. Ta prosta czynność to nie tylko ukłon w stronę obowiązujących przepisów budowlanych, ale przede wszystkim inwestycja, która zwraca się szybciej niż myślisz, przekładając się na realnie niższe koszty utrzymania domu.

Jak ocieplić podłogę na strychu

Gdzie najwięcej ciepła opuszcza nasz dom? Analizując straty energetyczne typowych budynków jednorodzinnych, szybko zauważamy, że przegrody poziome, takie jak stropy nad ostatnią kondygnacją, odgrywają kluczową rolę w tym niechlubnym rankingu. Choć izolacja dachu również jest ważna, to właśnie nieocieplona podłoga strychu stanowi bezpośrednią drogę ucieczki ciepła wprost z ogrzewanej części domu. Dane dotyczące efektywności różnych izolacji potrafią otworzyć oczy.

Przykładowe dane dotyczące efektywności i kosztów izolacji podłogi strychu (orientacyjne):

Materiał Izolacyjny Orientacyjny koszt materiału (za m²) Typowa grubość (cm) dla wymaganej izolacyjności Szacowany spadek strat ciepła z ogrzewanej kondygnacji
Wełna mineralna w rolkach/matach 15 - 40 PLN 25 - 40 10-20%
Wełna celulozowa (wdmuchiwana) 25 - 50 PLN 20 - 30 (po ułożeniu i ubiciu) 12-22%
Płyty styropianowe (EPS/XPS) 30 - 60 PLN 20 - 30 9-18%
Płyty PIR 70 - 120 PLN 10 - 20 14-25%

Jak widzimy w tabeli, inwestycja w materiał to od kilkunastu do ponad stu złotych na metr kwadratowy. Przy obecnych cenach energii, oszczędność rzędu 10-25% na stratach ciepła tylko z tego jednego obszaru oznacza znaczący spadek kosztów ogrzewania. Okres zwrotu inwestycji, w zależności od wybranego materiału i grubości, zazwyczaj mieści się w przedziale 3-7 lat. To solidny argument za działaniem, zamiast tylko przyglądać się rosnącym rachunkom.

Zobacz także: Skuteczne ocieplenie podłogi od piwnicy w 2025 roku: Poradnik krok po kroku

Wybór odpowiednich materiałów izolacyjnych na strych

Decyzja o tym, czym ocieplić podłogę na strychu, jest pierwszym i zarazem jednym z najważniejszych kroków. Rynek oferuje szeroki wachlarz materiałów, a każdy z nich ma swoje specyficzne właściwości, które sprawiają, że nadaje się do tego zadania w różnym stopniu i w różnych warunkach. Wybór musi być podyktowany kilkoma czynnikami: rodzajem konstrukcji stropu, przeznaczeniem strychu (użytkowy czy nieużytkowy), wymaganą izolacyjnością, budżetem, a nawet preferencjami co do sposobu montażu.

Jednym z najpopularniejszych wyborów jest wełna mineralna, dostępna w postaci rolek, mat lub granulatów do wdmuchiwania. Jest to materiał niepalny (klasa reakcji na ogień A1), paroprzepuszczalny i stosunkowo lekki. Wełna mineralna w rolkach o standardowej szerokości 100-120 cm (często z nacięciami ułatwiającymi dopasowanie do belek stropowych o typowych rozstawach 40 czy 60 cm) i grubościach od 5 do nawet 30 cm (często układa się dwie warstwy, np. 15+15 cm, by uzyskać łączną grubość 30 cm, co jest minimum dla podłogi strychu w nowym budownictwie, a często wymaga się więcej) jest relatywnie tania, kosztując od 15 do 40 PLN za metr kwadratowy w zależności od producenta i grubości. Parametr izolacyjności cieplnej wełny mineralnej, współczynnik Lambda (λ), waha się zazwyczaj w przedziale 0.032 - 0.040 W/(mK); im niższa lambda, tym lepsza izolacja przy tej samej grubości. Przykładowo, wełna o λ=0.035 W/(mK) o grubości 30 cm osiąga opór cieplny R = 0.30 m / 0.035 W/(mK) ≈ 8.57 (m²K)/W.

Wełna celulozowa, materiał recyklingowy często pozyskiwany ze zużytej makulatury gazetowej, zdobywa uznanie ze względu na swoje ekologiczne pochodzenie i metodę aplikacji przez wdmuchiwanie. Metoda wdmuchiwania pozwala na bardzo szczelne wypełnienie przestrzeni, nawet w trudno dostępnych zakamarkach. Koszt materiału wynosi od 25 do 50 PLN za metr kwadratowy dla typowej grubości 20-30 cm (w stanie ułożonym, gdyż ulega niewielkiemu osiadaniu z czasem). Do wdmuchania potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, co zazwyczaj oznacza wynajęcie ekipy. Wełna celulozowa ma λ w przedziale 0.038 - 0.042 W/(mK) i posiada dodatki chemiczne (np. kwas borowy) chroniące przed ogniem, szkodnikami i pleśnią.

Zobacz także: Jak ocieplić podłogę w starym domu

Inną opcją są sztywne płyty izolacyjne, takie jak styropian (EPS – polistyren ekspandowany, XPS – polistyren ekstrudowany) lub płyty PIR (poliizocyjanurat). Płyty EPS i XPS są stosunkowo niedrogie (EPS od 30-50 PLN/m², XPS 40-60 PLN/m² dla grubości 20-30 cm) i łatwe w montażu na płaskich powierzchniach. Płyty PIR są droższe (70-120 PLN/m² dla 10-20 cm), ale oferują znacznie lepsze parametry izolacyjne (λ poniżej 0.025 W/(mK)), co pozwala na zastosowanie cieńszej warstwy izolacji dla osiągnięcia tej samej izolacyjności. Są też sztywniejsze i bardziej odporne na ściskanie, co jest zaletą, jeśli planujemy ułożyć na nich płytę OSB lub deski, tworząc użytkową podłogę na strychu. Płyty styropianowe mogą być wrażliwe na działanie rozpuszczalników (np. obecnych w niektórych klejach czy masach uszczelniających), co należy mieć na uwadze.

Dla osób, które chcą wykonać izolację samodzielnie i zależy im na stosunkowo łatwym montażu w przypadku stropu belkowego, wełna mineralna w rolkach jest często „strzałem w dziesiątkę”. Pamiętajmy, że każda rolka waży kilkanaście kilogramów (np. rolka 0.6m x 8m x 0.15m o gęstości 15 kg/m³ waży ~10.8 kg), co przy powierzchni 100 m² oznacza transport kilkudziesięciu rolek – logistyka też jest ważna! Natomiast wdmuchiwana celuloza czy specjalistyczne maty mineralne o bardzo niskiej lambdzie (np. 0.032) sprawdzą się tam, gdzie zależy nam na maksymalnym ograniczeniu grubości lub szybkiej aplikacji przez profesjonalistów. Czasami wybór pada na kombinację materiałów, np. wełna między legarami, a na wierzch płyty styropianowe lub PIR, jeśli chcemy mieć dodatkowo sztywną podłogę użytkową. Kluczowe jest dopasowanie gęstości materiału, jeśli planujemy po nim chodzić lub magazynować rzeczy.

Porada eksperta: Zawsze sprawdzaj parametry termiczne (Lambda lub R) na etykiecie produktu. Nie kieruj się tylko grubością. 30 cm wełny o lambdzie 0.035 da lepszy efekt niż 30 cm wełny o lambdzie 0.042. Dodatkowo, jeśli strych ma być choć częściowo użytkowy, materiał na wierzchu (np. płyta OSB) musi być ułożony na konstrukcji (np. ruszt z łat lub desek), która przeniesie obciążenia na belki stropu lub ściany nośne, a nie bezpośrednio na izolację, chyba że zastosujesz bardzo twarde płyty (PIR, XPS) i nie planujesz dużych obciążeń.

Zobacz także: Jak ocieplić podłogę parteru w starym domu

Przygotowanie podłogi strychu do izolacji

Zanim na strychu pojawią się tony wełny, celulozy czy stosy płyt, czeka nas praca u podstaw – gruntowne przygotowanie podłogi. Wiele osób podchodzi do tego etapu z rezerwą, a to błąd kardynalny. Porządne przygotowanie to 50% sukcesu całej operacji ocieplania. Pamiętajmy: na brudnym, nierównym czy nieszczelnym podłożu nawet najlepszy materiał nie spełni swojej roli w 100%. Czasami spotykam się z pytaniem: "Czy naprawdę muszę usuwać ten gruz i pajęczyny sprzed 50 lat?". Odpowiadam: "Tak, bezwzględnie!".

Pierwszym krokiem jest generalne sprzątanie. Usuń absolutnie wszystko: kurz, gruz, stare papierzyska, zepsute przedmioty, a co najważniejsze – pozostałości po gryzoniach i owadach. Pajęczyny, pleśń czy ślady zawilgocenia to sygnał ostrzegawczy. Czysta powierzchnia pozwala na dokładną inspekcję konstrukcji i szczelne ułożenie kolejnych warstw. Warto zainwestować w solidny odkurzacz przemysłowy i miotłę, a do trudno dostępnych miejsc szczotki. Warto mieć też ze sobą oświetlenie przenośne, bo strych rzadko kiedy jest dobrze doświetlony.

Zobacz także: Ocieplenie podłogi w kamienicy – PIR 2025

Po sprzątaniu następuje inspekcja konstrukcji stropu. Oceniamy stan belek (jeśli to strop drewniany) lub płyty (jeśli to strop betonowy). Szukamy śladów wilgoci, zagrzybienia, uszkodzeń mechanicznych. Belki muszą być nośne i równe. Standardowy rozstaw belek w starszych domach to często 60 cm, w nowszych 40-50 cm. Ważne jest zmierzenie tych rozstawów, by zamówić izolację o odpowiedniej szerokości pasów lub rolki. Jeśli belki są nierówne, czasem potrzebne jest wypoziomowanie za pomocą dodatkowych łat – inaczej warstwa izolacji będzie miała różną grubość, co pogorszy jej efektywność.

Niezwykle istotnym etapem jest uszczelnienie wszystkich nieszczelności w stropie. Gorące powietrze z dołu, niosące wilgoć, ma niepowstrzymaną tendencję do szukania drogi ucieczki w górę. Szpary wokół komina, przejścia instalacji elektrycznych czy hydraulicznych przez strop, pęknięcia w tynku między belkami – to wszystko są mostki termiczne i zarazem potencjalne punkty przedostawania się wilgoci do warstwy izolacji. Nieszczelności te należy bezwzględnie uszczelnić pianą montażową niskoprężną, silikonem wysokotemperaturowym (wokół gorących elementów jak komin) lub specjalnymi masami uszczelniającymi. Doszczelnienie ściany kolankowej i połączenia stropu ze ścianami nośnymi jest krytyczne.

Jeśli na strychu znajdują się instalacje, które przebijają strop – rury wentylacyjne, przewody elektryczne – muszą być one odpowiednio przygotowane. Kable elektryczne najlepiej poprowadzić w peszlach ochronnych nad warstwą izolacji lub, jeśli biegną w niej, upewnić się, że materiał izolacyjny (szczególnie wełna w rolkach/matach) jest wokół nich ciasno docięty. Rury najlepiej zaizolować dodatkowo (np. otuliną), aby ograniczyć kondensację pary wodnej na ich powierzchni, co mogłoby zawilgocić izolację podłogi. Duże przejścia przez strop, np. komin, muszą być obudowane niepalnym materiałem (wełna mineralna z folią aluminiową, płyta gipsowo-włóknowa ognioodporna) przed położeniem głównej warstwy izolacji.

Zobacz także: Ocieplenie podłogi na legarach styropianem 2025

Na tym etapie, jeszcze przed położeniem izolacji, na całej powierzchni stropu od strony "ciepłej" (czyli na suficie niższej kondygnacji) powinna znajdować się paroizolacja, o czym będziemy mówić szerzej w ostatnim rozdziale. Jeśli jej nie ma, a mamy do czynienia ze stropem betonowym, sprawa jest trudniejsza i czasem konieczne jest ułożenie membrany paroszczelnej od strony strychu przed właściwą izolacją, co wymaga bardzo starannego klejenia i uszczelniania. W przypadku stropu belkowego drewnianego bez paroizolacji na suficie, ułożenie jej od strony strychu między belkami wymaga ogromnej precyzji i często jest mniej efektywne niż poprawnie wykonana paroizolacja od dołu. "Nie da się wyleczyć bólu głowy plastrem na kolano", jak mawiają starzy fachowcy.

Podsumowując: sprzątanie, dokładna inspekcja konstrukcji, uszczelnianie wszystkich szpar i przygotowanie instalacji to podstawa. Inwestycja czasu na tym etapie procentuje przez dziesięciolecia w postaci suchej, skutecznej izolacji. Pamiętaj, że wilgoć to wróg numer jeden izolacji cieplnej – zamienia najlepszy materiał w bezużyteczną gąbkę, sprzyja pleśni i degradacji konstrukcji drewnianej.

Metody montażu izolacji na podłodze strychu

Gdy strych lśni czystością, a wszystkie szpary są solidnie zatkane, możemy przystąpić do serca operacji – układania lub wdmuchiwania materiału izolacyjnego. Wybór metody zależy bezpośrednio od wybranego wcześniej materiału izolacyjnego i specyfiki konstrukcji stropu. Nie ma tu miejsca na fuszerkę; każdy centymetr kwadratowy podłogi musi być zaizolowany szczelnie, aby uniknąć mostków termicznych i zapewnić jednorodną barierę dla uciekającego ciepła. Pamiętam historię klienta, który sam układał wełnę i zostawił kilkucentymetrowe szczeliny przy ścianach – straty ciepła w tych miejscach były ogromne, widoczne gołym okiem na kamerze termowizyjnej.

Najbardziej powszechną metodą w przypadku stropów belkowych jest układanie wełny mineralnej w rolkach lub matach. Rolki lub maty o szerokości dostosowanej do rozstawu belek (np. 60 cm) docinamy nożem z długim, ząbkowanym ostrzem na wymiar – około 1-2 cm szerszy niż rozstaw między belkami. Nadmiar ten zapewnia dobre klinowanie się wełny między belkami. Materiał wciskamy między belki, upewniając się, że wypełnia całą przestrzeń od stropu do wysokości docelowej warstwy izolacji. Wełna nie może być zbyt mocno ściskana, bo traci swoje właściwości izolacyjne (pęcherzyki powietrza w materiale to izolator). Docelowa grubość izolacji podłogi strychu to obecnie często 30-40 cm, co zazwyczaj wymaga ułożenia dwóch, a czasem nawet trzech warstw wełny. Pierwszą warstwę układamy między belkami, a drugą i kolejne prostopadle do belek, pokrywając je, aby wyeliminować mostki termiczne przez drewno. Położenie drugiej warstwy prostopadle do belek jest absolutnie kluczowe dla uzyskania wysokiej efektywności izolacji; sam materiał między belkami to często za mało.

W przypadku wełny celulozowej lub granulatów wełny mineralnej, metodą aplikacji jest wdmuchiwanie. Proces ten wymaga użycia specjalistycznej maszyny – dmuchawy, która rozluźnia materiał i transportuje go wężem na strych. Materiał wdmuchuje się równomiernie, wypełniając całą powierzchnię do zaplanowanej wysokości. Ta metoda świetnie sprawdza się na strychach z gęstą kratownicą dachową, gdzie dostęp do każdego miejsca jest utrudniony. Gęstość wdmuchiwanej izolacji jest kluczowa dla jej stabilności i zapobiegania osiadaniu; dla celulozy typowa gęstość na podłodze to około 28-35 kg/m³, dla wełny mineralnej 20-25 kg/m³. Zatrudnienie ekipy do wdmuchiwania to koszt rzędu 10-20 PLN za m² robocizny (bez materiału), ale praca idzie bardzo szybko – izolacja domu o powierzchni 100 m² może zająć zaledwie 2-4 godziny. Przy samodzielnym wdmuchiwaniu, należy bezwzględnie stosować środki ochrony osobistej – kombinezon, maskę pyłową (co najmniej FFP2, najlepiej FFP3), gogle.

Sztywne płyty izolacyjne (styropian, XPS, PIR) stosuje się głównie na stropach betonowych lub w przypadku, gdy planujemy utworzyć sztywną, użytkową podłogę na strychu belkowym. Płyty układa się ściśle obok siebie, dbając o minimalizację mostków termicznych na łączeniach. Można je układać jednowarstwowo lub dwuwarstwowo, na "zakładkę", przesuwając drugą warstwę względem pierwszej, aby łączenia się nie pokrywały – to znacznie poprawia szczelność i izolacyjność. Płyty docina się precyzyjnie nożem (do styropianu) lub piłą ręczną/elektryczną (do PIR, XPS). Jeśli strop jest betonowy, na czystą i suchą powierzchnię układa się paroizolację, następnie płyty izolacyjne. Jeśli jest to strop belkowy i chcemy na płytach ułożyć podłogę, konieczne jest utworzenie rusztu nad belkami, między którym zmieszczą się płyty lub na którym zostaną one położone, a następnie całość pokryta deskowaniem lub płytą OSB. Takie rozwiązanie tworzy wentylowaną przestrzeń pod podłogą użytkową, co jest ważne.

Jeśli planujemy tylko częściowo wykorzystywać strych (np. jako magazyn na świąteczne ozdoby), nie musimy pokrywać płytami OSB czy deskami całej powierzchni izolacji. Możemy zbudować wąski chodnik lub wydzielić konkretne miejsce do składowania. Taka "ścieżka" powinna być wykonana na podwyższeniu lub konstrukcji, która przeniesie obciążenia na belki stropu lub ściany, nie zaś na materiał izolacyjny. Wykorzystuje się do tego legary drewniane o wysokości równej planowanej grubości izolacji, układane na istniejących belkach (lub na wylanej/dmuchniętej izolacji po ułożeniu na stropie płatwi poziomych), a następnie całość pokrywa się płytą OSB o grubości co najmniej 22 mm, która zapewnia sztywność. W ten sposób izolacja pod "chodnikiem" jest nieco gorsza (mostek termiczny przez legary), ale mamy stabilną ścieżkę dostępu i powierzchnię do magazynowania. Na przykład, przy izolacji 30 cm, legary mogą mieć wysokość 30 cm i być rozmieszczone co 40-60 cm. Następnie na wierzchu przykręcamy płytę OSB. Powierzchnia takiej "ścieżki" to zazwyczaj ułamek całej podłogi, więc kompromis jest akceptowalny.

Niezależnie od wybranej metody i materiału, kluczem jest dokładność. Każda niedocięta wełna, każda szpara między płytami to mostek termiczny. Izolacja musi przylegać szczelnie do belek, ścian i wszystkich elementów konstrukcyjnych. Ochrona osobista podczas pracy z wełną mineralną czy celulozową (maska, rękawice, okulary, kombinezon) jest obowiązkowa – "lepiej dmuchać na zimne", jak mówi przysłowie, niż później leczyć podrażnienia dróg oddechowych czy skóry.

Wentylacja strychu i paroizolacja – Kluczowe aspekty

Wyobraźmy sobie, że właśnie wydaliśmy sporą sumę i poświęciliśmy wiele godzin, by stworzyć piękną, grubą warstwę izolacji na podłodze strychu. Sukces! ...Ale czy na pewno? Nawet najgrubsza warstwa izolacji nie spełni swojej roli prawidłowo, jeśli zapomnimy o dwóch krytycznych elementach: paroizolacji i wentylacji. Ignorowanie tych aspektów to prosta droga do poważnych problemów, takich jak zawilgocenie izolacji, rozwój pleśni, a w konsekwencji – degradacja konstrukcji drewnianej dachu i stropu. "Diabeł tkwi w szczegółach", a w tym przypadku szczegółami są bariera dla pary wodnej i przepływ powietrza.

Zacznijmy od paroizolacji. Para wodna powstająca w pomieszczeniach mieszkalnych (gotowanie, pranie, oddychanie) unosi się w górę. W chłodnym klimacie dąży do przemieszczenia się z ciepłego wnętrza do zimnego otoczenia. Strop między ogrzewanym parterem a zimnym strychem jest dla niej naturalną ścieżką. Gdy ciepłe, wilgotne powietrze napotka w warstwie izolacji (która sama w sobie jest chłodniejsza) punkt rosy, para wodna kondensuje, zamieniając się w wodę. Ta woda niszczy strukturę izolacji (zwłaszcza wełny), radykalnie obniża jej właściwości termiczne, a co gorsza – sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów oraz prowadzi do gnicia drewnianej konstrukcji. Rolą paroizolacji jest stworzenie szczelnej bariery od strony ciepłej (czyli od strony sufitu niższej kondygnacji), która uniemożliwi parze wodnej przenikanie do warstwy izolacji. Pomyśl o tym jak o kurtce z membraną – od wewnątrz musi być szczelna (paroizolacja), żeby pot nie skraplał się na bieliźnie, a od zewnątrz paroprzepuszczalna (membrana dachowa), żeby wilgoć mogła uciec.

Paroizolacją są zazwyczaj specjalistyczne folie (membrany paroszczelne) o bardzo wysokim współczynniku oporu dyfuzyjnego pary wodnej (tzw. wartość SD). Folia polietylenowa o grubości 0.2 mm ma SD rzędu kilkudziesięciu metrów. Na rynku dostępne są folie o różnym SD, dostosowane do potrzeb – im większy gradient temperatur i wilgotności między wnętrzem a strychem, tym bardziej paroszczelna folia powinna być. Folia paroizolacyjna powinna być ułożona na całej powierzchni stropu od strony ciepłej. Jeśli jest ona już na suficie niższej kondygnacji, np. pod płytami gipsowo-kartonowymi, kluczowe jest jej doszczelnienie na połączeniach z ścianami, oknami dachowymi (jeśli są), kominami i wszelkimi przejściami instalacyjnymi za pomocą specjalistycznych taśm butylowych lub akrylowych do paroizolacji. Te taśmy mają wysoką przyczepność i trwałość. Każde przebicie folii (np. wkręt od płyty G-K, kabel elektryczny) powinno być dodatkowo uszczelnione.

Jeśli na suficie niższej kondygnacji nie ma paroizolacji (np. strop betonowy tynkowany bezpośrednio), ułożenie jej od strony strychu na zimnej powierzchni stropu przed położeniem izolacji jest... ryzykowne i dyskusyjne. Para nadal będzie przenikać przez strop z dołu, skraplać się na zimnej folii paroizolacyjnej ułożonej na stropie, tworząc kałużę wody między stropem a izolacją. Idealnym rozwiązaniem byłoby usunięcie tynku od dołu i ułożenie paroizolacji, ale to drastyczny remont. W takiej sytuacji (strop betonowy bez paroizolacji od dołu) często stosuje się na stropie warstwę izolacji (np. płyty XPS/PIR), a *nad* nią folię wiatroizolacyjną (membrana dachowa o niskim SD), która chroni izolację przed przewiewaniem, ale pozwala ewentualnej wilgoci (pochodzącej np. z nieszczelności w folii paroizolacyjnej od dołu, która zawsze jest "dziurawa jak sito", jeśli nie została wykonana perfekcyjnie) odparować w stronę strychu. To złożony temat i wymaga głębszej analizy dla konkretnego przypadku.

Teraz wentylacja. Nawet przy doskonałej paroizolacji, pewna minimalna ilość pary wodnej może przeniknąć do warstwy izolacji lub po prostu pojawić się na strychu (np. w wyniku nieszczelności w poszyciu dachowym). Strych nieocieplony, z naturalnym przewiewem przez szpary w dachu i murach, jest suchy, bo wilgoć jest szybko wywiewana. Gdy ocieplamy podłogę, strych staje się chłodniejszy (bo ciepło z dołu już tak nie grzeje) i bardziej szczelny na poziomie stropu. Bez wentylacji, wilgoć może się kumulować. System wentylacji strychu, często grawitacyjny, ma za zadanie zapewnić ciągłą cyrkulację powietrza, które usuwa wszelką wilgoć z warstwy izolacji i konstrukcji dachu/strychu. Wentylacja jest niezbędna między górną warstwą izolacji a dachem (jeśli izolujemy podłogę strychu) oraz między membraną dachową a pokryciem dachowym.

Wentylacja strychu grawitacyjnego zazwyczaj opiera się na wlotach powietrza w okapie dachu (np. przez perforowany soffit lub szczeliny między murłatą a deskowaniem) i wylotach w kalenicy (np. specjalne taśmy wentylacyjne pod gąsiorami, kominki wentylacyjne). Minimalna wymagana powierzchnia przekroju otworów wentylacyjnych zależy od powierzchni dachu, jego kształtu i nachylenia, ale orientacyjnie przyjmuje się, że suma powierzchni wlotów powinna być zbliżona do sumy powierzchni wylotów. Przykładowo, na każdy metr kwadratowy powierzchni dachu powinno przypadać co najmniej 1/200 - 1/300 m² powierzchni wentylacyjnej, podzielonej po równo między wloty i wyloty. Czyli dla dachu o powierzchni 100 m², potrzebujemy łącznie 0.5 - 0.33 m² powierzchni wentylacyjnej netto (po odjęciu oporów). To naprawdę sporo otworów!

Niewłaściwa wentylacja strychu, zwłaszcza gdy połączymy to z brakującą lub nieszczelną paroizolacją, to recepta na katastrofę. Mokra wełna przestaje izolować, gnije drewno, pojawia się grzyb, a cała inwestycja w izolację staje się wyrzuconymi pieniędzmi. Prawidłowo zaprojektowany i wykonany system wentylacji w połączeniu ze szczelną paroizolacją to fundament trwałej i efektywnej izolacji. To jak układ wdechowo-wydechowy budynku – jeden bez drugiego nie ma sensu.