Zaprawki lakiernicze - jaki papier ścierny 2025?

Redakcja 2025-05-14 06:42 | Udostępnij:

Co zrobić, gdy na idealnie lśniącej karoserii pojawia się paskudny odprysk, grożący rdzą? Panika to ostatnia rzecz, jakiej potrzebujesz! Ważne jest szybkie działanie i użycie odpowiednich narzędzi. Zastanawiasz się, zaprawki lakiernicze jaki papier ścierny będzie najlepszy? W skrócie: to zależy od etapu prac – od zgrubnego usuwania rdzy po finalne wygładzanie, potrzebne są różne gradacje, od P80 do nawet P2500. Ale spokojnie, przeprowadzimy Cię przez ten proces krok po kroku, byś odzyskał blask swojego auta.

Zaprawki lakiernicze jaki papier

Zadaniem zaprawki lakierniczej jest przede wszystkim ochrona metalu przed korozją oraz poprawa estetyki uszkodzonego fragmentu. Choć nigdy nie osiągniesz efektu lakierowania w fabrycznych warunkach, precyzyjne wykonanie zaprawki może znacząco zamaskować ubytek. Do tego celu, oprócz wspomnianego wcześniej papieru ściernego, niezbędny jest odrdzewiacz, lakier bazowy w odpowiednim kolorze, lakier bezbarwny, alkohol izopropylowy (IPA) do odtłuszczania, a także pasty i pady polerskie oraz maszyna polerska do wykończenia. Wybór właściwego koloru lakieru bazowego jest kluczowy, a kod koloru zazwyczaj znajduje się na tabliczce znamionowej wewnątrz pojazdu, np. w okolicy drzwi kierowcy lub pod maską.

Przyjrzyjmy się różnym gradacjom papieru ściernego, które są kluczowe na poszczególnych etapach zaprawek lakierniczych. Badania nad optymalizacją procesów napraw lakierniczych sugerują, że odpowiedni dobór materiałów ściernych minimalizuje ryzyko powstawania rys i zapewnia lepsze przygotowanie podłoża. Analiza przeprowadzonych prac lakierniczych wykazuje zależność między zastosowaną gradacją papieru ściernego a efektem końcowym. Przykładowo, stosowanie zbyt drobnego papieru na początkowych etapach może prowadzić do niepełnego usunięcia rdzy, a używanie zbyt grubego papieru na finiszu pozostawi widoczne rysy. Oto kilka kluczowych obserwacji:

Etap naprawy Zalecana gradacja papieru ściernego Cel
Usuwanie luźnej rdzy P80 Szybkie i efektywne usunięcie zanieczyszczeń
Wyrównywanie lakieru bazowego P1000 Delikatne usunięcie nadmiaru lakieru
Wstępne szlifowanie lakieru bezbarwnego P2000 - P2500 Wyrównanie powierzchni z pozostawieniem "górki"

Każdy etap zaprawki wymaga specyficznego podejścia i odpowiedniego narzędzia. Odpowiednio dobrany papier ścierny to połowa sukcesu. Niezależnie od tego, czy pracujesz z niewielkim odpryskiem czy większym zarysowaniem, precyzja jest kluczowa. Pamiętaj o ochronie oczu i dróg oddechowych podczas szlifowania.

Zobacz także: Kalkulator zaprawy online 2025 - Oblicz ilość

Gradacja papieru ściernego do szlifowania rdzy przed zaprawką

Zaczynamy od usunięcia nieproszonego gościa, czyli rdzy. Kiedy na karoserii pojawia się brązowy nalot, to sygnał alarmowy, że stal zaczęła reagować z otoczeniem. Jeśli rdza nie zostanie usunięta, będzie postępować i zniszczy podkład i lakier. Nikt tego nie chce, prawda?

Aby pozbyć się luźnej rdzy i przygotować podłoże do dalszych prac, musimy działać stanowczo, ale z głową. Użyjemy do tego papieru ściernego o gradacji P80. Dlaczego akurat P80? Jest wystarczająco agresywny, aby skutecznie usunąć rdzę, jednocześnie nie powodując nadmiernych szkód w okolicy zdrowego lakieru. To jak dobór odpowiedniego chirurga – musi być precyzyjny, ale i efektywny.

Wyobraź sobie niewielki odprysk na krawędzi błotnika, już delikatnie rudawy. Bierzemy do ręki niewielki kawałek papieru ściernego P80, najlepiej nawiniętego na niewielki klocek szlifierski, aby równomiernie rozkładać nacisk. Delikatnie, okrężnymi ruchami, szlifujemy miejsce skorodowane, usuwając luźną rdzę i lekko zaokrąglając ostre krawędzie wokół uszkodzenia.

Zobacz także: Ile zaprawy murarskiej na m2? 2025 – Praktyczny Poradnik

To zaokrąglenie jest bardzo ważne. Ostre krawędzie lakieru wokół odprysku utrudniają równomierne nałożenie kolejnych warstw i sprzyjają ponownemu powstawaniu odprysków w przyszłości. Myślimy o tym jak o prewencji – lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Po usunięciu rdzy, naszym kolejnym krokiem jest zabezpieczenie odsłoniętej stali. Nakładamy cienką warstwę odrdzewiacza. To jak maść na ranę – chroni i przygotowuje do gojenia. Pamiętaj, żeby odrdzewiacz nałożyć tylko na odsłonięty metal, unikając kontaktu z resztą lakieru.

Pozostawiamy odrdzewiacz do wyschnięcia, dokładnie według zaleceń producenta preparatu. Każdy odrdzewiacz ma swoje „widzimisię”, jeśli chodzi o czas schnięcia i warunki. Trzymajmy się instrukcji jak przysłowiowej prawdy – to gwarancja, że środek zadziała tak, jak powinien.

Po wyschnięciu odrdzewiacza, upewniamy się, że powierzchnia jest czysta i sucha. Możemy delikatnie przetrzeć ją czystą, suchą ściereczką, usuwając ewentualne pozostałości. Jesteśmy gotowi na kolejny etap, czyli aplikację lakieru bazowego.

Niektóre zaprawki, szczególnie te większe, mogą wymagać nieco dłuższego szlifowania P80. W takich przypadkach, kontroluj postęp prac, aby nie przeszlifować zbyt mocno i nie powiększyć uszkodzenia niepotrzebnie. To subtelna sztuka – balans między skutecznością a delikatnością.

Pamiętaj o odpowiednim oświetleniu podczas szlifowania. Dobre światło pozwoli Ci precyzyjnie ocenić zakres uszkodzenia i upewnić się, że cała luźna rdza została usunięta. Nic tak nie irytuje, jak wracanie do tego samego miejsca, bo coś przeoczyliśmy.

Jeżeli rdza jest głęboka i zdążyła już zaatakować na większym obszarze, konieczne może być mechaniczne usunięcie większej ilości materiału. W takich przypadkach, P80 wciąż będzie odpowiednim wyborem do wstępnego usunięcia rdzy, ale może być potrzebne użycie bardziej agresywnych narzędzi lub nawet wizyta u specjalisty.

Po zakończeniu szlifowania papierem P80, powierzchnia będzie szorstka i matowa w miejscu pracy. To normalne i pożądane. Na tej matowej powierzchni lakier bazowy będzie miał lepszą przyczepność. Pamiętajmy, że każdy krok w tym procesie ma swoje uzasadnienie.

Przed nałożeniem odrdzewiacza, upewnij się, że powierzchnia jest wolna od kurzu powstałego podczas szlifowania. Delikatne odkurzenie lub przedmuchanie sprężonym powietrzem pomoże w osiągnięciu optymalnego rezultatu. Czystość to podstawa.

Często pytacie, czy można pominąć etap odrdzewiania. Krótka odpowiedź brzmi: nie. Odrdzewiacz ma za zadanie chemicznie usunąć rdzę, której nie udało się usunąć mechanicznie, oraz zabezpieczyć stal przed ponownym rdzewieniem. To jak leczenie antybiotykiem po operacji.

Inwestycja w dobry jakościowo papier ścierny P80 opłaca się w dłuższej perspektywie. Tańszy papier może szybciej się zużywać i być mniej efektywny, co oznacza więcej pracy i gorszy efekt końcowy. Czasami „oszczędności” okazują się pozorne.

Zawsze miej pod ręką kilka arkuszy papieru ściernego P80. Zużywa się stosunkowo szybko, szczególnie przy pracy z twardą rdzą. Lepiej mieć zapas, niż przerywać pracę w najciekawszym momencie.

Przy szlifowaniu rdzy, ważne jest, aby nie wywierać zbyt dużego nacisku. Pozwól, aby to papier ścierny wykonywał pracę. Nadmierny nacisk może prowadzić do głębokich rys, które później będą trudne do usunięcia.

Po usunięciu rdzy i zastosowaniu odrdzewiacza, czas na przejście do kolejnego etapu naprawy – nałożenia lakieru bazowego. Ale o tym więcej w kolejnym rozdziale. Na razie cieszmy się z pierwszego, kluczowego kroku – eliminacji rdzy, która jest pierwszym, acz istotnym krokiem w całym procesie zaprawki lakiernicze jaki papier jest potrzebny na start.

Papier ścierny do wyrównania lakieru bazowego

Nałożyliśmy już kilka warstw lakieru bazowego na miejsce uszkodzenia. Wygląda to trochę jak niewielka „górka” koloru na powierzchni karoserii, ale to normalne i pożądane. Musieliśmy nałożyć odpowiednią ilość lakieru, aby zapewnić dobre krycie i przygotować podłoże pod lakier bezbarwny. Pamiętaj o odpowiednich odstępach czasowych między warstwami – 15 minut to minimum, a w chłodniejsze dni nawet 30 minut. To kluczowe dla prawidłowego utwardzenia każdej warstwy.

Po całkowitym wyschnięciu lakieru bazowego, przystępujemy do etapu wyrównywania. Celem jest delikatne usunięcie nadmiaru lakieru, tak aby powierzchnia była w miarę płaska, ale jednocześnie gotowa na przyjęcie lakieru bezbarwnego. I tu pojawia się nasze narzędzie zbrodni – papier ścierny o gradacji P1000.

Dlaczego P1000? To papier drobnoziarnisty, ale wciąż na tyle agresywny, aby delikatnie szlifować lakier bazowy bez ryzyka głębokich rys. Użycie grubszych papierów na tym etapie mogłoby uszkodzić lakier, wymagając ponownego nałożenia warstw, a tego przecież chcemy uniknąć.

Najlepszą metodą szlifowania na tym etapie jest szlifowanie na mokro. Zwilżamy zarówno papier ścierny, jak i obszar zaprawki wodą. Dodatek odrobiny płynu do mycia naczyń do wody może zmniejszyć tarcie i zapobiec zapychaniu papieru. To mały trik, który może zrobić dużą różnicę.

Delikatnie, niewielkim klockiem szlifierskim, zaczynamy szlifować powierzchnię zaprawki. Ruchy powinny być delikatne i równomierne. Sprawdzamy co chwilę postęp prac. Naszym celem jest usunięcie nadmiaru lakieru, aż do momentu, gdy "górka" stanie się znacznie mniej widoczna, a powierzchnia w miarę równa z otaczającym lakierem.

Podczas szlifowania, będziesz widział spływający, mleczny płyn – to mieszanina wody i cząstek lakieru. To sygnał, że szlifowanie przebiega prawidłowo. Co jakiś czas płucz papier ścierny w czystej wodzie, aby usunąć zanieczyszczenia i zapobiec jego zapychaniu.

Pamiętaj o delikatności. Zbyt mocne szlifowanie na tym etapie może doprowadzić do przeszlifowania warstwy bazowej i odsłonięcia podkładu, a nawet metalu. Wtedy wracamy do punktu wyjścia – nałożenia kolejnych warstw lakieru bazowego. Nikt tego nie chce.

Gdy uzyskasz w miarę płaską powierzchnię, która jest mniej „górkowata”, zatrzymujemy się. Nie dążymy do idealnej gładkości jak lusterko na tym etapie. Delikatna matowość jest w porządcie.

Po zakończeniu szlifowania, dokładnie przemywamy powierzchnię wodą, aby usunąć wszelkie pozostałości. Następnie, kluczowy krok – odtłuszczanie. Używamy do tego alkoholu izopropylowego (IPA). IPA doskonale odparowuje i nie pozostawia osadów, co jest niezbędne przed nałożeniem lakieru bezbarwnego.

Na czystą, suchą ściereczkę (najlepiej z mikrofibry) nakładamy niewielką ilość IPA i delikatnie przecieramy obszar zaprawki. Pozwalamy, aby IPA odparowało. Powierzchnia powinna być teraz idealnie czysta i odtłuszczona, gotowa na przyjęcie lakieru bezbarwnego.

Może Ci się wydawać, że etap szlifowania P1000 jest czasochłonny, ale pośpiech na tym etapie zemści się na jakości końcowej. Lepiej poświęcić kilka dodatkowych minut na precyzyjne szlifowanie, niż potem zmagać się z niedoskonałościami.

Pamiętaj, że papier ścierny P1000 jest stosunkowo delikatny, ale wciąż może uszkodzić zdrowy lakier w okolicy zaprawki, jeśli nie będziesz uważał. Delikatnie zabezpiecz obszar wokół zaprawki taśmą maskującą, aby uniknąć przypadkowego przeszlifowania.

W niektórych przypadkach, przy większych zaprawkach, może być konieczne użycie papieru ściernego o gradacji nieco niższej niż P1000 do wstępnego szlifowania, a następnie przejście do P1000, aby wygładzić powierzchnię. Jednak w większości typowych zaprawek, P1000 jest wystarczający.

Podczas szlifowania na mokro, zawsze miej pod ręką pojemnik z czystą wodą. Regularne płukanie papieru zapobiega jego zapychaniu i zapewnia lepszą jakość szlifowania. Zaczyszczony papier ścierny jest praktycznie bezużyteczny.

Po odtłuszczeniu powierzchni, dokładnie obejrzyj obszar zaprawki. Upewnij się, że nie ma żadnych pozostałości kurzu czy włosków. Wszelkie zanieczyszczenia widoczne na tym etapie będą widoczne pod warstwą lakieru bezbarwnego. Czystość to matka sukcesu w lakiernictwie.

Jesteśmy gotowi na kolejny, bardzo ważny etap – nałożenie lakieru bezbarwnego. To on nada połysk i głębię kolorowi, a także ochroni lakier bazowy przed warunkami atmosferycznymi. Przygotowanie podłoża za pomocą papieru ściernego o gradacji P1000 było kluczowe w tym procesie.

Wybór papieru ściernego do szlifowania lakieru bezbarwnego

Lakier bezbarwny to ta magiczna powłoka, która sprawia, że kolor wygląda głęboko, a cała zaprawka nabiera ostatecznego charakteru. Po nałożeniu 3 do 5 cienkich warstw (z odpowiednimi przerwami na odparowanie rozpuszczalnika – pamiętamy o 15-30 minutach, prawda?) i całkowitym wyschnięciu, zaprawka nadal będzie miała niewielką „górkę”. To normalne, a nawet pożądane, ponieważ musimy mieć co szlifować.

Teraz czeka nas etap, który wymaga precyzji i cierpliwości – szlifowanie lakieru bezbarwnego. Celem jest wyrównanie powierzchni zaprawki z otaczającym lakierem, a także przygotowanie jej do polerowania, które nada połysk. Na tym etapie do gry wchodzi bardzo drobnoziarnisty papier ścierny – papier ścierny o gradacji P2000 lub P2500.

Dlaczego tak wysokie gradacje? Ponieważ lakier bezbarwny jest warstwą finalną, a naszym celem jest zminimalizowanie widocznych rys. Papier P2000 i P2500 tworzą bardzo płytkie rysy, które można później łatwo usunąć podczas polerowania. Użycie grubszych papierów na tym etapie skończyłoby się głębokimi rysami, których usunięcie byłoby niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe, bez ponownego malowania.

Zanim zaczniemy szlifować, koniecznie zabezpieczamy obszar wokół zaprawki. Najlepiej użyć do tego celu szerokiej taśmy pakowej. Dlaczego pakowej, a nie maskującej? Taśma pakowa jest grubsza i sztywniejsza, co lepiej chroni otaczający, zdrowy lakier przed przypadkowym uszkodzeniem podczas szlifowania.

Szlifujemy na mokro, podobnie jak w przypadku lakieru bazowego. Zwilżamy zarówno papier ścierny, jak i obszar zaprawki. Możemy użyć klocka szlifierskiego, aby zapewnić równomierne rozłożenie nacisku.

Rozpoczynamy delikatne szlifowanie „górki” lakieru bezbarwnego. Obserwujemy spływającą wodę – początkowo będzie biała od zdzieranego lakieru. Gdy biały kolor ustępuje, a woda staje się bardziej przejrzysta, to sygnał, że zbliżamy się do poziomu otaczającego lakieru.

Celem nie jest idealne spłaszczenie zaprawki do zera. Chcemy jedynie zniwelować tę wyraźną „górkę” i sprawić, aby przejście między zaprawką a oryginalnym lakierem było jak najmniej wyczuwalne palcem. Pozostawienie minimalnej „górki” na tym etapie jest kluczowe – będziemy ją całkowicie usuwać podczas polerowania.

Podczas szlifowania, co jakiś czas zatrzymujemy się i przemywamy powierzchnię wodą, aby ocenić postęp prac i usunąć osady. Delikatnie przesuwamy palcem po powierzchni, aby wyczuć, jak bardzo udało nam się zniwelować „górkę”.

Uważaj, aby nie przeszlifować zbyt głęboko i nie dojść do warstwy lakieru bazowego lub, co gorsza, podkładu. Wtedy cała nasza praca pójdzie na marne i trzeba będzie zaczynać od nowa.

Wybór między P2000 a P2500 zależy od preferencji i stanu zaprawki. P2500 jest delikatniejszy i pozostawi mniejsze rysy, co może przyspieszyć etap polerowania. Jednak P2000 może być bardziej efektywny w usuwaniu większej „górki”. Czasami warto zacząć od P2000, a następnie przejść do P2500 dla finalnego wygładzenia.

Po zakończeniu szlifowania papierem P2000 lub P2500, powierzchnia zaprawki będzie matowa i równa. Choć matowa, musi być gładka w dotyku. Jeśli czujesz jeszcze ostre krawędzie lub wyraźną „górkę”, kontynuuj szlifowanie.

Dokładnie przemywamy powierzchnię wodą, aby usunąć wszelkie pozostałości szlifowania. To niezwykle ważne, aby nie pozostawić żadnych cząstek, które mogłyby zarysować lakier podczas polerowania.

Po wysuszeniu powierzchni, dokładnie ją oglądamy. Sprawdzamy pod różnymi kątami światła, czy nie ma widocznych głębokich rys. Jeśli tak, być może będziemy musieli wrócić do szlifowania delikatnie z mniejszym naciskiem lub przez dłuższy czas.

Ten etap szlifowania jest fundamentem pod dalsze prace polerskie. Im lepiej przygotujesz powierzchnię na tym etapie, tym łatwiejsze i szybsze będzie polerowanie, a efekt końcowy będzie lepszy.

Pamiętaj o regularnej wymianie papieru ściernego. Zapchany papier przestaje szlifować, a zaczyna drapać, co pogorszy jakość powierzchni. Zapas papieru P2000 i P2500 to dobra inwestycja.

Szlifowanie lakieru bezbarwnego wymaga cierpliwości i precyzji. Nie spiesz się, działaj spokojnie, a efekt wynagrodzi Ci poświęcony czas. W końcu to ostatnia warstwa lakieru, którą formujemy.

Upewnij się, że miejsce pracy jest dobrze oświetlone. Dobra widoczność pozwoli Ci na bieżąco kontrolować proces szlifowania i uniknąć błędów. W sztuce lakierniczej, detale mają znaczenie.

Po zakończeniu szlifowania i umyciu powierzchni, zaprawka jest gotowa na polerowanie. Ale zanim do tego dojdziemy, skupmy się na jeszcze jednym, specyficznym przypadku – szlifowaniu „górki” zaprawki.

Szlifowanie "górki" zaprawki - jaki papier ścierny wybrać?

Jak już wiemy, po nałożeniu lakieru bezbarwnego i jego wyschnięciu, na miejscu zaprawki mamy tak zwaną „górkę”. Jest to lekko wypukłe miejsce, które jest nieuchronnym efektem nałożenia kilku warstw lakieru. Naszym zadaniem jest usunięcie tej „górki” i doprowadzenie powierzchni do poziomu otaczającego lakieru. I tutaj ponownie stajemy przed dylematem wyboru odpowiedniego narzędzia – czyli papieru ściernego do szlifowania tejże „górki”.

Choć w informacjach źródłowych brakuje precyzyjnej gradacji dedykowanej wyłącznie do szlifowania samej "górki", kontekst i poprzednie etapy sugerują, że powinniśmy operować w zakresie bardzo drobnych gradacji. Skoro do zeszlifowania nadmiaru lakieru bezbarwnego używaliśmy papieru P2000 lub P2500, to logiczne jest, że do precyzyjnego szlifowania "górki" będziemy potrzebować papieru o podobnych lub nawet wyższych gradacjach, czyli jeszcze bardziej delikatnych.

Można przyjąć, że do finalnego wyrównywania „górki” przed polerowaniem, najlepszym wyborem będzie papier ścierny o gradacji P2500, a nawet P3000 lub P4000. Dlaczego tak delikatnie? Ponieważ naszym celem na tym etapie jest jedynie zniwelowanie drobnej wypukłości i przygotowanie powierzchni na przyjęcie past polerskich, które usuną rysy po papierze ściernym i nadadzą połysk.

Szlifowanie "górki" wykonujemy zawsze na mokro. Małe ilości wody i odpowiednie nasączenie papieru są kluczowe. Ponownie używamy niewielkiego klocka szlifierskiego, aby równomiernie rozłożyć nacisk.

Ruchy powinny być bardzo delikatne i kontrolowane. Szlifujemy tylko w miejscu "górki", starając się nie szlifować zdrowego lakieru w okolicy. To wymaga wyczucia i precyzji – jak praca jubilera nad szlifowaniem cennego kamienia.

Ciągle sprawdzamy postęp prac. Delikatnie przeciągamy palcem przez zaprawkę, aby ocenić, jak bardzo udało nam się zniwelować „górkę”. Celem jest osiągnięcie punktu, w którym przejście między zaprawką a oryginalnym lakierem jest niemal niewyczuwalne palcem.

Jeżeli „górka” jest stosunkowo duża, można zacząć od papieru P2500, a następnie przejść do P3000 lub P4000, aby uzyskać jeszcze gładszą powierzchnię. Stopniowe przechodzenie od grubszych do drobniejszych gradacji papieru ściernego jest złotą zasadą w lakiernictwie.

Bardzo ważne jest, aby podczas szlifowania "górki" nie naciskać zbyt mocno. Zbyt duży nacisk może doprowadzić do przeszlifowania warstwy lakieru bezbarwnego i ujawnienia warstwy bazowej. Wtedy znowu wracamy do punktu wyjścia i musimy nałożyć kolejną warstwę lakieru bezbarwnego.

Po zakończeniu szlifowania papierem o gradacji P2500 lub wyższej, powierzchnia zaprawki będzie matowa, ale bardzo gładka w dotyku. To sygnał, że jest gotowa na przyjęcie past polerskich.

Dokładnie myjemy obszar zaprawki wodą, aby usunąć wszelkie pozostałości szlifowania. Upewnij się, że powierzchnia jest idealnie czysta i sucha przed przystąpieniem do polerowania.

Możemy użyć alkoholu izopropylowego (IPA), aby ostatecznie odtłuścić powierzchnię i upewnić się, że nie ma żadnych zanieczyszczeń, które mogłyby zarysować lakier podczas polerowania.

Szlifowanie "górki" to często najtrudniejszy etap dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z zaprawkami. Wymaga cierpliwości, precyzji i wyczucia. Nie zniechęcaj się, jeśli za pierwszym razem efekt nie będzie idealny. Praktyka czyni mistrza.

Pamiętaj, że celem szlifowania "górki" nie jest uzyskanie połysku. Połysk nadamy później, podczas polerowania. Celem jest jedynie zniwelowanie wypukłości i przygotowanie powierzchni pod kolejne etapy.

Niektóre zestawy do zaprawek lakierniczych zawierają specjalistyczne mikro-pady szlifierskie o bardzo wysokich gradacjach, np. 3000, 4000, a nawet 5000. Są one idealne do precyzyjnego szlifowania "górki" i przygotowania powierzchni pod polerowanie. Warto w nie zainwestować, jeśli planujesz częściej wykonywać zaprawki.

Zawsze pracuj w dobrym oświetleniu, najlepiej światłem padającym pod kątem. Pozwoli Ci to lepiej zobaczyć „górkę” i ocenić postęp szlifowania.

Pamiętaj, że każda zaprawka jest inna, a „górka” może mieć różną wysokość i kształt. Musisz elastycznie podchodzić do procesu szlifowania i dostosować nacisk i czas pracy do konkretnego przypadku.

Po zakończeniu szlifowania „górki” i umyciu powierzchni, zaprawka jest w matowym stanie, gotowa na ostatni, ale równie ważny etap – polerowanie. To polerowanie nada jej ostateczny blask i sprawi, że zaprawka będzie mniej widoczna, ale kluczem do sukcesu w tej części pracy było precyzyjne szlifowanie przy użyciu odpowiedniego papieru ściernego do szlifowania „górki”, czyli papieru o bardzo drobnej gradacji.